Tłumaczenia ze słuchu

To najtrudniejszy rodzaj tłumaczenia, jaki może się nam przytrafić. Tłumacz zawsze ma problem z tego rodzaju przekazami. O ile tekst jest prosty i daje możliwości zastanowienia się nad pewnymi kwestiami, tak już rozmowa z cudzoziemcem lub słuchanie radia w innym języku cały czas narzuca pewne tempo, któremu musimy sprostać. Tak samo jest z tłumaczeniami. Gdy tłumacz otrzymuje wideo i zlecenie, aby przetłumaczyć wszelkie zdania, które zostały wypowiedziane w danym wideo – wówczas musi powoli, bez pośpiechu przewijać każda kwestię, którą przetłumaczy. Nie ma innej możliwości. Do tego trzeba stworzyć opis całego nagrania i dokładnie dialogi, które są w nim wypowiedziane. Dodatkowym problemem może być niewyraźna mowa osoby, która wypowiada się na nagraniu w innym języku. Tempo także może nie pomagać. Teraz widać, jakie różnice są miedzy tekstami, a tłumaczeniem ze słuchu. Widać, że nie jest to ani łatwe, ani tym samym tanie. Takie tłumaczenie ze słuchu generuje więcej problemów, a więc zrozumiałe jest to, że jest po prostu droższe. Często tłumaczenie dotyczy wykładu profesora, który wykorzystuje dziwne zwroty techniczne. To dodatkowe utrudnienie, które powoduje, że tłumacz może zażądać od klienta jeszcze większej gaży. Jednak wszelkie utrudnienia takiego tłumaczenia mogą to usprawiedliwić.

Polecamy: